Kwietniowy targ w Kleszczowie
Stłoczone w klatce szczenięta pozbawione cały dzień dostępu do
wody,chore, zaniedbane konie,dramaty większe i mniejsze… Kapiące
olejem ciężarówki… To już i tak mocno poprawiona rzeczywistość
żorskiego targowiska.
Nie ma już bicia koni i udało się w końcu wyeliminować nadmierne
spożywanie alkoholu, które też przecież znacząco przekładało się na
stosunek do zwierząt i bezpieczeństwo ludzi.
Dziś przywieziony został do Kleszczowa koń z nogą w dramatycznym stanie.
Prawdopodobnie był to przypadek nieleczonej flegmeny. Złożyliśmy policji wniosek o
wyjaśnienie okoliczności doprowadzenia do tego stanu i ściganie
sprawcy tego karygodnego zaniedbania.